BAJKA O ZNISZCZONEJ SKARPIE

Opublikowano: wtorek, 17, wrzesień 2019

 

BAJKI EKOLOGICZNO – SPOŁECZNE

Zapraszam do lektury cyklu bajek ekologiczno – społecznych, uczących pozytywnych zasad postępowania. Na początek przedstawiam Bajkę o zniszczonej Skarpie.

 

BAJKA O ZNISZCZONEJ SKARPIE

                             Była sobie szkoła. Była bardzo ogromna. W szkole uczyło się bardzo wielu uczniów. Przy szkole był plac zabaw. Z jednej strony okalała go przepiękna Skarpa. Niektórzy nazywali ją zboczem, inni pagórkiem lub wzgórzem, jeszcze inni wałem ziemnym. Usypano ją dla bezpieczeństwa uczniów bawiących się na placu. Skarpa oddzielała ich od ulicy, od hałasu i ruchu, dawała za to w zamian przytulność i ciszę. Starała się jak mogła!  Kochała  przecież wszystkie swoje szkolne dzieci. Dla nich czesała swoje trawiaste włosy, dawała życie rosnącym na niej roślinom, kolorowym i fruwającym owadom, zatrzymywała potoki deszczu i lawiny śniegu. Z dumą patrzyła na swoją pracę – w ciągu dwóch lat stała się oazą bujnej zieleni. Upiększała szkołę, dzięki niej wszystkim - zarówno dzieciom, rodzicom, jak i zwierzętom, było łatwiej oddychać i koić wzrok. I wszystkim było miło na nią patrzeć i podziwiać jej wysokość i bujność.

     Skarpa w swej ciężkiej pracy była uparta i odpowiedzialna. Lecz niestety, dzieci były bardziej uparte i mniej odpowiedzialne od niej. I były dla niej bardzo okrutne. Nie wiadomo kto zaczął, ale znalazł szybko wielu naśladowców; dzieci zaczęły wbiegać na jej miękkie plecy, skakać po jej brzuszku, szarpać i wyrywać delikatne trawiaste włosy, kopać dołki w jej ziemnym serduszku, wyrzucać jej gości - rosnące dziko chwasty i ledwo posadzone małe krzewinki. Nie pomagały zakazy nauczycieli, prośby o szacunek dla Skarpy. Dzieci nie ustępowały!

                W końcu zmęczona Skarpa, utrudzona obroną swojego ciała, rozplotła roślinne warkocze, rozłożyła podeptane rączki i rozpłakała się!  I z wyczerpania runęła na plac zabaw! Jej ziemne łzy rozlały się po jego powierzchni. Teraz straszyła swoim widokiem – przemieniła się w zwykłą kupę ziemi!  Za nią zaś rozciągało się urwisko w płocie, grożące dalszym zawaleniem. Zniknęła zieleń. Zniknęły zwierzątka. Dzieci straciły piękne miejsce do wspólnej zabawy.

Zrobiło im się żal Skarpy. Tak naprawdę nie chciały jej dokuczać. Zrozumiały, że Skarpa była dla wszystkich prawdziwym i największym skarbem – bo skarbem przyrody…

Zaczęły myśleć o tym, dlaczego były takie bezmyślne? I o tym, jak naprawić swoje zachowanie i przeprosić Skarpę.

I wtedy …

 

Pytania pani Małgosi:

Odpowiedzcie:

Jak uratować Skarpę?

Jak można jej pomóc?

Jak się z nią zaprzyjaźnić ?

Jak szanować Skarpę i zieleń?

 

Wiktoria Makurat: Nie biegać po niej.

Tomek Labuda: Nie kopać w niej dołków.

Cezary Sacewicz: Zasadzić na niej trawę.

Staś Konieczny: Nie psuć placu zabaw.

 

A Ty?

 Jak oceniasz postępowanie dzieci?

Co sądzisz o przedstawionej historii?

 

                                                  (Małgorzata Mosakowska)

Szukaj